Drugi Ogólnopolski Turniej Drużyn Zagranicznych w Kalwarii Zebrzydowskiej 2010!
W słoneczny, czerwcowy weekend w Kalwarii Zebrzydowskiej odbył się Turniej Fanklubów Klubów Zagranicznych. Przez trzy dni (11-13.06) kibice Bayernu z całej Polski rywalizowali z przedstawicielami innych Fanklubów na murawie i doskonale bawili się z nimi poza boiskiem J
Ci, którzy najbardziej nie mogli doczekać się turnieju lub po prostu nie mieli innej możliwości dojazdu : P zjawili się na miejscu już w piątek. Jako pierwszy do Kalwarii wraz z kibicami Chelsea Londyn dotarł Szimi, do którego w godzinach wieczornych dołączyli Wioleta, Haj i Alien. Po małych problemach z odnalezieniem miejsca zakwaterowania zawodnicy i kibice rozpoczęli intensywne przygotowania do turnieju, który miał rozpocząć się następnego dnia rano.
Wypoczęci przywitaliśmy rano pozostałych kibiców FCB. Po niemałych problemach i złamaniu kilku przepisów ruchu drogowego dołączyli do nas: Adams, Upek, Wojtas vel. Tolik, Patryk vel. Łasuch, Żyła, Holuś, Paula, Max, Hermano vel. Klusek ;), Lilinho, Lahm, Koval, Hałas i Wiatrak.
Gdy byliśmy już w komplecie nie pozostało nam już nic innego, jak udać się na miejsce rozgrywania turnieju.
Oprócz reprezentacji Eifach Die Besten na turnieju zagrali kibice: West Ham United, Chelsea Londyn, Arsenalu Londyn, Tottenham Hotspur, Liverpool FC, Realu Madryt, Ajaxu Amsterdam, Newcastle United, AC Milan, Interu Mediolan i Valecia CF. Turniej rozpoczęto od prezentacji wszystkich ekip, kilku ciekawych przemówień i losowania.
Kapitan naszej drużyny, Żyła miał, jak się później okazało, szczęśliwą rękę. Trafiliśmy na Ajax i Newcastle. Rozgrywki grupowe zakończyliśmy na 1. miejscu ogrywając Ajax 5:2 i Newcastle 4:1. Naszą wyższość musieli uznać również kibice Liverpoolu, którzy przegrali z nami 0:2 w ćwierćfinale. Naszym nie przeszkodził nawet obfity obiad składający się z żurku lub zupy fasolowej :D
Na ćwierćfinałach zakończono pierwszy dzień turnieju, zawodnicy i kibice udali się do miejsc zakwaterowania. Ekipa EdB mieszkała z kibicami Chelsea, Ajaxu i Newcastle.
Po kolacji i zasłużonym relaksie dla piłkarzy, przyszedł czas na trochę przyjemności, jaką miało być wspólne oglądanie meczu MŚ Anglia-USA. Jak się okazało jednogłośnie, wbrew naszym przyjaciołom z Chelsea Poland kibicowaliśmy USA, ale to zapewne ze względu na L. Donovana, który błyszczał swego czasu w kadrze Bayernu ;) Szybko się okazało, że wynik tego meczu nie był dla nas najważniejszy, część osób sam rezultat poznała dopiero w niedzielę :D
Wraz z kibicami Chelsea odkryliśmy zamiłowanie do przyśpiewek i w ten sposób nasz domek tętnił życiem do późnych godzin nocnych. Wszystkim spodobało się szczególnie wspólne wykonanie HUMBY.„Auf die Knie, auf die Knie…. Gebt mir ein H!…. Wir singen HUMBA, HUMBA täterä!!!” – do tej pory ciarki przechodzą po plecach, prawda?
Organizatorzy przewidzieli dla wszystkich uczestników integrowanie się przy grilu, my zdecydowaliśmy się integrować we własnym gronie. I chyba nikt nie żałuje. Dużo by opowiadać, bo w sobotę nie zabrakło niczego: meczu, wspólnej zabawy i integracji z ekipą Chelsea Poland, przyśpiewek, zaręczyn… xD
W niedzielę rano wszyscy pełni energii ruszyliśmy na boisko, by rozegrać mecz półfinałowy. Trafiliśmy na kibiców z Polish Brigade, czyli kibiców Ajaxu Amsterdam, z którymi już raz wygraliśmy. Niestety trudy dnia poprzedniego szczególnie dały się we znaki naszej drużynie i w półfinale ulegliśmy 1:3. Tym samym zajęliśmy ev aequo trzecie miejsce, podzieliliśmy je z ekipa West Ham United. W turnieju zwyciężyła drużyna Chelsea Poland pokonując w finale Ajax.
Nam w udziale przypadło wyróżnienie dla najlepszej oprawy. Nieoficjalnie haj został wybrany największym agresorem, ale cóż, taka jego natura ;)
Po rozdaniu nagród, wspólnych zdjęciach i pożegnaniach wszyscy wrócili do swoich domów.
TO BYŁ NIEZAPOMNIANY WEEKEND!
DO ZOBACZENIA WKRÓTCE J
Wioleta